• Wpisów: 405
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 15:59
  • Licznik odwiedzin: 466 512 / 3186 dni
 
tigro697
 
Nie wiem czy wykrakałam, ale przed remontem naoglądałam się "Usterki" i mówiłam Oskarowi, że nie mogę spać po nocach i boję się co tam nam nawyprawiają w mieszkaniu. No i nawyprawiali. Gdyby ktoś poszukiwał ekipy remontowej w Łodzi i okolicach to mogę napisać kogo **nie polecam**.

Remont nie był wyjątkowo duży (gładzie, malowanie, oświetlenie, tapetowanie), miał trwać dwa max trzy tygodnie. Ciągnął się blisko dwa miesiące. Myślę sobie, no trudno trzeba czekać. Byle było dobrze. Początki były obiecujące. Później nie miałam możliwości żeby z młodą odwiedzać nasze nowe lokum. Kiedy dostałam telefon, że robota skończona (co ja gadam, nikt mnie nie poinformował, sama wydzwaniałam) pojechałam na miejsce i nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam.

Jeśli pytacie czy można krzywo zamontować kontakty - można. Czy można zostawić dziury, niedomalowania - można. Czy można położyć listę przypodłogową tak, że nie zamykają się drzwi - można. Czy można krzywo zasylikonować i wylać sylikon na nowy parkiet- można. Czy można wyciąć dziury jak na reflektory i powiesić w nich krzywo oświetlenie - też można. Mogłabym wymieniać dłużej, ale już nie chcę bo na samo przypomnienie głowa mi pęka.

Obecnie walczymy z poprawkami po poprawkach ekipy remontowej i jakimś cudem musimy się przeprowadzić do poniedziałku.
IMG_1111.JPG

**Chodźcie na instagram tam dzieje się nieco więcej:**
instagram.com/spostrzeganie/

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków