• Wpisów: 405
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 15:59
  • Licznik odwiedzin: 468 831 / 3243 dni
 
tigro697
 
Po raz pierwszy trafia mi się tak fajna okazja i możliwość zorganizowania dla Was konkursu z bardzo atrakcyjną nagrodą :)

Zachęcam do udziału zwłaszcza przyszłe mamy, ponieważ nagroda to:

**Laktator "Basic"**
**Wkładki laktacyjne**
**Podkłady poporodowe**
Plakat-kopia.jpg

**Co należy zrobić?**
1. Polubić fp Canpolbabies
2. W komentarzu pod tym postem napisać: dlaczego karmienie piersią jest (lub będzie) ważne dla Ciebie i Twojego maluszka. (Jeśli nie jesteś zalogowanym użytkownikiem zostaw swój adres e-mail).

Uwaga!
**Ponieważ na ten moment z niewiadomych przyczyn nie można dodawać komentarzy pod tym postem, proszę kierować zgłoszenia na maila: spostrzeganie@gazeta.pl. Sukcesywnie będę kopiowała je do wątku konkursowego, do momentu rozwiązania problemu technicznego przez moderatora serwisu pinger.pl**

Konkurs trwa do 03.05.2015. Wyniki ogłoszę 05.05.2015
Nagrodzimy (skład komisji ja i mąż) najfajniejszą naszym zdaniem odpowiedź. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu w osobnym poście :)
Powodzenia :*

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @gość: hej, odebrałam. przepraszam za opóźnienie w publikacji :) już jutro rozwiązanie konkursu.
     
  •  
     
    Od Oli:
    Zalet karmienia piersią znalazłoby się jeszcze więcej, ale myślę…że i te przekonywają do tego aby w ten sposób karmić swoje maluszki. Nie wiem jak to będzie ze mną, ale wiem, że zrobię wszystko aby mi się udało. My mamy musimy się wspierać! Trzymajcie za mnie kciuki, bo i ja trzymam za Was!
     
  •  
     
    Od Oli:
    2. Pierwsze krople mleka ułatwiają trawienie maluszka. Po kilku dniach mleko się przekształca i dostarcza m.in. energię, witaminy i minerały dostosowane do niemowlęcia.
    3. Matczyne mleko to pierwsza szczepionka posiadająca przeciwciała chroniące organizm dziecka.
    4. Naturalne mleko zawsze ma odpowiednią temperaturę, a jego skład dostosowuje się do potrzeb dziecka. Gasi pragnienie na początku karmienia, a w nocy jest bardziej kaloryczne. Jest to pokarm kompletny 
i samowystarczalny.
    5. Dzieci karmione piersią rzadziej chorują na zakażenie układu moczowego, oddechowego i pokarmowego, na cukrzycę, otyłość i astmę.
    6. Karmienie sprzyja obkurczaniu mięśni macicy po porodzie i zapobiega krwotokom.
    7. Bliskość z maluszkiem łagodzi stres poporodowy i dobrze wpływa na samopoczucie mamy i dziecka.
    8. Karmienie opóźnia menstruację, zmniejsza ryzyko wystąpienia nowotworu piersi i jajnika.
     
  •  
     
    Od Oli:
    Wiedziałam, że powinno się karmić, ale dlaczego tak jest, to już nie za bardzo.  Teraz wiem, że nie każdemu jest to dane, że mogą wynikać różne problemy z laktacją o których piszą moje poprzedniczki, że niektóre kobiety przeżywają depresje z powodu braku pokarmu i karmienie piersią jest bardzo istotnym elementem w opiece nad swoim dzieckiem. Na pytanie konkursowe- Dlaczego karmienie piersią jest lub będzie ważne dla Ciebie i Twojego okruszka zdecydowałam się odpowiedzieć punktami na podstawie wcześniej przeczytanych artykułów i doświadczeń różnych mam na temat karmienia. To będą moim zdaniem najistotniejsze punkty. Przy okazji utrwalę sobie wiedzę na ten temat i może innym przyszłym mamą również się one przydadzą.
    1. Naturalny pokarm to najcenniejszy prezent jaki można podarować swojemu maluchowi, gdyż mleko matki zawiera wszystkie niezbędne substancje do prawidłowego rozwoju dziecka.
     
  •  
     
    Od Oli:
    Witam! Mam na imię Ola i jestem w 6 miesiącu ciąży. Będzie to moje pierwsze dziecko - córeczka ☺. Nie mam żadnego doświadczenia związanego 
z karmieniem  piersią, a tym samym z opieką nad dzieckiem, macierzyństwem itp. Wszystko dla mnie jest dużą nowością i podchodzę do tego z lekkim strachem przed nieznanym. Jako przyszła matka wkraczająca w macierzyństwo rozpoczęłam swoją wędrówkę od czasopism dla mam, książek i przeróżnych artykułów znalezionych w internecie. Były one pełne wskazówek, porad, prawd i mitów co do opieki nad niemowlakiem. Dużo informacji, które jeszcze przez 3 miesiące ☺ muszą się w mojej głowie usystematyzować i utrwalić, bo w końcu mam zamiar być dobrą mamusią. Ale co mnie zadziwiło… prawie w każdej gazecie, i w każdej książce można znaleźć obszerne rozdziały poświęcone laktacji. Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, że karmienie piersią jest tak bardzo istotne dla mamy i jej maluszka.
     
  • awatar
     
     
    gość
    wysłałam na maila bo tutaj nie umiałam dodać a dzisiaj się da :)
     
  • awatar
     
     
    gość
    nie ma mojej odpowiedzi
     
  •  
     
    Karmienie piersią - cudowna sprawa;
    Dla mamy i dziecka czasem ciężka przeprawa;
    Lecz warto malucha do piersi przystawia;
    Więź wspólną budować, odporność poprawiać;
    Gdy przy swojej piersi trzymasz maluszka to jednym rytmem biją serduszka;
    Karmienie to nie tylko sposób na mleko, lecz bliskość i miłość drugiego człowieka.

    a.nia@o2.pl
     
  •  
     
    a.filipowska@poczta.onet.pl
    I tak sobie teraz myślę, że jestem szczęśliwa, że w ogóle było mi to dane, bo niejedna kobieta karmić nie może. A to, co mogłam zrobiłam, dałam synkowi wszystko i nie mogę mieć wyrzutów, że mogłam zrobić coś więcej. I chyba to jest najważniejsze - żeby matka się dobrze czuła, nie wyrzucała sobie nic, nie miała wyrzutów sumienia, które popsułyby te niezapomniane chwile z dzieckiem.

    Pamiętam ile nerwów kosztowało mnie karmienie piersią. Zarówno na początku jak i na końcu. Mam nadzieję, że teraz, w drugiej ciąży uda mi się karmić moje dziecko, jak tylko długo będzie mi dane. Jednocześnie myślę, że będę już spokojniejsza, pewniejsza siebie i mniej będę przeżywać niepowodzenia i upadki...
     
  •  
     
    a.filipowska@poczta.onet.pl
    I tak przez 1,5 miesiąca  karmiony był mieszanie przy czym przez kilka tygodni ja miałam mega depresję. Każde danie mu butelki z mm to był mój płacz, nerwy, nieraz chyba z tego stresu leciała mi krew z nosa. I nie chodziło tylko o jego dobro, o to, że tyle mówi się o tym, że mleko matki jest najlepsze. Nie. W którymś momencie zaczęło chodzić o mnie. Czułam z synkiem taką więź, uczucie towarzyszące mi podczas karmienia było tak niesamowite, że płakałam na samą myśl o tym, że on nie chce i że zaraz się to skończy. Stopniowo synek cyckał coraz mniej, aż w końcu każde karmienie kończyło się mm. Po 6 miesiącu dopadło mnie jakieś zatrucie, przez 3 dni brałam silne leki i musiałam zdecydować co dalej. Pomyślałam, że może to zrządzenie losu, może to okazja by karmienie zakończyć. Bo przecież kiedyś trzeba będzie przestać i może być jeszcze trudniej. I tak się skończyła nasza przygoda z karmieniem.
     
  •  
     
    a.filipowska@poczta.onet.pl
    I pomogło - synek miał za co załapać i rozpoczęliśmy karmienie tylko piersią. Nie powiem, było to uciążliwe. Co 2 godziny karmiłam, karmienia trwały nawet po 60 minut. Byłam uwiązana, nie mogłam się wyrwać, odpocząć. Na początku miałam dość, karmienie nie okazało się być tak wspaniałe jak to opisują czy jak to widać na obrazkach, gdzie jest radosna mama i wtulone w nią maleństwo... Jednak obiecywałam sobie, że dam radę, postaram się, oby tylko pokarmić synka choć 3 miesiące. Potem udało zgrać i zaczęłam te chwile odczuwać jako przyjemność, postanowiłam, że będę karmić do 6 miesięcy. Jednak w okolicach 5 miesiąca synek zaczął przy karmieniu się wiercić, odpychać, płakać. Szukając przyczyny zwiedziłam gabinety pediatry, neurologa, poradni laktacyjnej. Tak się zaparłam! W końcu musiałam się pogodzić z tym, że on po prostu z sobie tylko znanych przyczyn czasem nie chce. (...)
     
  •  
     
    a.filipowska@poczta.onet.pl
    Moje pierwsze dziecko karmiłam piersią, bo to ... naturalne. Choć na początku, po kilku dniach prób zaczęłam odnosić wręcz przeciwne wrażenie :/
    Z góry zakładałam, że będę karmić piersią, bo to naturalna kolej rzeczy, bo chcę dać dziecku wszystko, co mogę, bo tyle mówi się o plusach mleka matki. Jednak najpierw wcale mi nie szło. W domu po pierwszej nocy mąż jechał do nocnej apteki po mleko modyfikowane, bo mały nie chciał ciągnąć, a coś jeść musiał.Ja nie chciałam zaprzepaścić szansy, więc kupiłam zwykły ręczny laktator by utrzymać laktację. Piersi miałam w strupkach, chyba każda mama na początku to przeżywa. Bolało potwornie, ale ze łzami w oczach stwierdziłam, że się nie poddam. Mąż wychodził z pokoju, bo jak ściągałam t strupki pękały, krew leciała, ja z bólu musiałam zapierać się nogami o szafę... I tak tydzień czasu ściągałam, karmiłam z butelki tym ściągniętym i dokarmiałam mm. W końcu pomogła mi położna środowiskowa - kazała użyć kapturków. (...)
     
  •  
     
    (...) Wiele razy słyszałam od mojej mamy bym mu dala mm ze po co się męczyć ze mam zły pokarm i nie mogę karmić.  mimo że nie mogę jeść nabiału i innych raczy to ciesze się ze mogę karmić.  Wiem ze daje mu to co najlepsze.  Dzięki temu nabiera odporności i nie łapie wszystkich chorób które siostra przynosi z przedszkola.  Kocham te chwile gdy karmie go a on wtula się i patrzy tymi słodkimi oczkami. To chwile dla nas których nic nie zastąpi.
    madzia.wielgo@gmail.com
     
  •  
     
    Dla mnie karmienie piersią jest bardzo ważne.  Córkę która ma obecnie 2.5 roku bardzo chciała karmić.  Niestety nie dostalam wsparcia w tym działaniu od rodziny. W szpitalu kiedy okazało się ze Domi ma żółtaczke to lekarz wprost mi powiedziała ze jeśli na święta chce wyjść do domu to żebym dala jej mm bo wtedy poziom bilirubiny szybciej spada.

    W styczniu urodziłam synka Kacperka.  Odrazu postanowiłam ze będę go karmić.  Lekko nie bylo ponieważ miałam cesarke. Po porodzie praktycznie było sucho.  Mały wisiał mi na piersi ale non stop był głodny i tracił na wadze. Chciałam w szpitalu wypożyczyć laktator ale powiedziano mi ze to dla kobiet co mają nawał a nie brak pokarmu. Z racji na utratę wagi w szpitalu mały był dokarmiany. Jak wróciłam z nim do domu to pożyczyłam laktator i zaczęłam działać.  Dawałam mu i z piersi i to co sciagnelam. Początkowo było tego mało ale z każdym dniem zwiwkszala się ilość mleka. Piłam dużo herbatek,  brałam femeltiker i dawałam rade.  (...)
     
  •  
     
    Karmić piersią to nielada wyzwanie, ale również piękne i niepowtarzalne chwile. Jest to cudowna niewidzialna nić która łączy to małe cudo z mamą. Przy tym dajemy maleństwu wszystko co najlepsze mamy i możemy jemu dać. W mleku mamy są przeciwciała może nie powodują one, że dziecko nie zachoruje ale napewno przejdzie lżej chorobę. Daje mu poczucie bliskości oraz bezpieczeństwa, dziecko było w nas 9 miesięcy i teraz napewno czuje się bezradne i zagubione a karmienie daje mu poczucie bezpieczeństwa. Pierwszą córkę karmiłam krótko, bo tylko 4.5 miesiąca przez pediatre ale z synem będę walczyć o to jak najdłużej. Są to chwile które matka pamięta do końca życia mimo wielu możliwych trudności z tym związanych warto jest karmić i dla siebie i dla maleństwa.

    marta1nowacka@interia.pl
     
  •  
     
    (c.d.) Teraz żałuje tego strasznie i przy drugim dziecku mam nadzieję karmić piersią do oporu!
    Dlatego przydałby nam się laktator, który już od września będzie przy mnie i drugim maleństwie gotowy do działania :)
    klaudim@wp.pl
     
  •  
     
    Dlaczego karmienie piersią będzie dla mnie ważne przy drugim maluszku?
    Bo przy pierwszym nie miałam okazji się wykazać - niestety :( Kiedy mój synek miał 1,5 miesiąca (cały czas karmiłam piersią przez ten okres) pochorowałam się dość porządnie i musiałam przyjmować leki, które wykluczały karmienie piersią. Załamałam się trochę, ale chciałam walczyć - odciągałam pokarm laktatorem aby utrzymać laktację, jednak tu wyszło pokuszenie się na laktator w niskiej cenie, bo przecież wyszłam z założenia, że po co mi, kupie tylko żeby był "w razie co".  I co? Człowiek się naciągnął a tam prawie ssania zero, a do tego osłabienie z powodu choroby i laktacje utrzymałam ledwo co. Na domiar złego przez ten okres mały przyzwyczaił się do butelki i mleka modyfikowanego. Krzyki dziecka przy piersi plus dobicie przez położna (głupi babsztyl...) - że skoro już je z butelki to tym lepiej, przecież nie będę miała potem problemu z odstawieniem go, sprawiły, że się załamałam i uległam.
    klaudim@wp.pl
     
  •  
     
    Karmienie piersią będzie dla mnie bardzo ważne, ponieważ daje poczucie bliskości z dzieckiem. Ponadto mleko matki posiada pełnowartościowe wartości odżywcze, a wiadomo każda matka chce jak najlepiej dla swojego pociechy. Więc bezpieczeństwo i rozwój dziecka będzie zawsze dla mnie priorytetem. Co za tym idzie nie zamierzam podawać dziecku mleka modyfikowanego, ponieważ nie posiada wartości odpornościowych. Jestem typem matki tulącej,kochającej,całuśnej.... tzw. do rany przyłóż :) i więź z moim dzieckiem jest dla mnie najważniejsza.

    kornelia.mackiewicz@gmail.com
     
  • awatar
     
     
    przyszłakarmiącarmam
    Karmienie piersią będzie dla mnie najważniejszym doznaniem, które mam nadzieje nastąpi planowo za 6 tygodni:-).Jest to moment w którym nawiąże niesamowitą wieź z moją córeczką, dając jej to co najlepsze i najważniejsze czyli bliskość oraz naturalny pełnowartościowy idealnie dopasowany pokarm. Przede wszystkim w moim odczuciu jest to najważniejsza inwestycja w rozwój, zdrowie i kontakt z córką!
    mail: bancz@o2.pl
     
  • awatar
     
     
    gość
    Jestem w 29 tygodniu pierwszej ciąży; bardzo, bardzo chciałabym karmić piersią. Jest to dla mnie wielkie przeżycie, ale to mój wybór – i jestem przekonana, że najlepszy dla dziecka. Zapewnie mu pokarm najwyższej jakości, odporność i zdrowie, a nam obojgu niesamowicie bliski kontakt. Myślę, że karmienie będzie dla mnie i dla Maleństwa niezapomnianym przeżyciem, pogłębieniem więzi emocjonalnej, a także cenną lekcją życia. Jak każda mama, chcę dać dziecku to, co najlepsze i najzdrowsze – a najlepsze jest to, co naturalne.

    email: okoniewskakam@gmail.com
     
  •  
     
    Karmienie piersią będzie dla mnie ważne, ponieważ daje poczucie bezpośredniej bliskości z dzieckiem. Świadomość tego, że dzieciątko jest już poza moim brzuszkiem, wcale nie oznacza, że chociaż na chwilę przestaję być za nie odpowiedzialna. Chcę dać mu wszystko to co najlepsze, a mleko matki ma najwięcej dobroci. Dodatkowo pozwala mi czuć, że to maleństwo niezmiernie mnie potrzebuje, że tak samo jak przez 9 msc w brzuchu, tak i teraz czerpie ze mnie wszystko to czego najbardziej mu potrzeba. Poza tym, sam moment karmienia,tulenia pozwala złagodzić szok jakiego doznaje dziecko po wyjściu z brzuchu, bliskość w trakcie karmienia pozwala odczuć dziecku, że ciągle jest najważniejsze i bardzo mocno kochane:)
     
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków